Jak wiadomo sex towarzyszy polityce. Jest to oczywiste i niepodważalne stwierdzenie. Tak było i było i będzie do końca istnienia naszej cywilizacji. Politycy zawsze będą łakomym kąskiem dla pań pragnących rozgłosu i świateł reflektorów. Ale z tym nie jest tak do końca. Otóż dowiedzieliśmy się, że niejaki pan Palikot ma zostać zastępcą przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskie. Pomysł ekstra, tylko wielu milionom Polaków pan Palikot kojarzy się jako facet wymachujący sztucznym fallusem. Czyżby powodem tej nominacji jest duża aprobata i ukierunkowanie na anonse erotyczne Polaków w dobie kryzysu. Przecież nasi władcy powinni mieć lepsze pomysły na obsadzanie kluczowych stanowisk w parlamencie. Chyba, że naprawdę zabrakło pomysłów na sprawowanie władzy. Biorą więc ludzi najbardziej rozpoznawalnych tylko po to, aby podnieść swoje notowania w różnorakich badaniach opinii publicznej. Wszystko po to aby wygrać następne wybory. A przecież fallus nie powinien się kojarzyć z politykiem, ale zupełnie z czymś innym.
Podobne:
Przeczytaj również ...

